Hate – Anaclasis: A Haunting Gospel of Malice & Hatred

Hate – Fountains Of Blood To Reach Heaven

Na ten polski (a jakże!) zespół trafiłem już jakiś czas temu. Spodobał mi się od razu, gdyż jako iż byłem niemal oczarowany “Legionem”, drugą płytą zespołu Deicide, a kapela miała na koncie albumy brzmiące prawie tak samo jak Deicide.

Niby pomysły czerpane szerokimi garściami, jednak zgrane ze sobą tak, że chciało się tego słuchać na okrągło.

Jak można się spodziewać, wiadomość o wydaniu w 2005 nowej płyty sprawiła mi olbrzymią radość. Ale to, co usłyszałem, przerosło moje oczekiwania. In plus.

Spodziewałem się, że usłyszę jak na “Holy Dead Trinity” takie samo granie. Tymczasem panowie z Warszawy postanowili pójść w nieco innym kierunku, poszerzając styl grania o elementy black metalowe i zachaczające o industrial metal. Efekt wyszedł co najmniej nieźle.

Jak się też okazuje, sam zespół Hate ma dłuższą historię, niż szeroko ostatnio rozreklamowany Behemoth. Może i nie jest aż tak wyrazisty, jak zespół Adama Darskiego, czy choćby Vader, występuje nieco w cieniu obu tych kapel, to można z całą pewnością powiedzieć, że jest to zespół równie godny uwagi, jak wyżej wymienione.

Moja ocena:

Album: Anaclasis: A Haunting Gospel of Malice & Hatred – 9/10

blog comments powered by Disqus