Moonspell – “Alpha Noir” & “Omega White”

W zasadzie nie wiem, jak skategoryzować ostatnie wydawnictwo Moonspell. Muzycy uraczyli nas dwoma płytami w jednym zestawieniu, obie jakże od siebie różne. Aż chciałoby się stwierdzić, że jedna jest pokazaniem ciemnej i jasnej strony życia.

No, ale przejdźmy do konkretów. Postanowiłem ocenić “Alpha Noir/ Omega White” jako jeden organizm, element spajający rzeczywistość, osiągający stan równości tai-chi. Z obiema płytami długo musiałem się oswoić, bo przy pierwszym odtwarzaniu dotknęły mnie dogłębnie.

Moonspell –
Lickanthrope

”Alpha Noir” jest z założenia – swoistym ukłonem dla zespołów, które inspirowały muzyków Moonspell do dalszej pracy. Moim zdaniem można tu znaleźć także dużo nawiązań do dotychczasowych najcięższych tworów tego zespołu. Spotkamy tu głównie kompozycje mocne, mroczne.

Klimaty jak na “Memorial”, wymieszane z rewelacyjnym dla mnie “Night Eternal” – to lubię. W niektórych utworach można odnaleźć inspirację muzyką grup Accept i U.D.O. W porównaniu do “Night Eternal” – tu nie znajdziemy black-metalowych zagrywek.

Kompozycje są przemyślanie skomponowane, chociaż wykazują przewidywalność i pewną dozę zachowawczości. Niemniej obficie ładują nas energią.
Płytę kończy outro “Sine Missione”.

Moonspell – “Alpha Noir”
LP, Napalm Records
2012
Moonspell - Alpha Noir (CD 1) (2012)
1. Axis Mundi
2. Lickanthrope
3. Versus
4. Alpha Noir
5. Em Nome Do Medo
6. Opera Carne
7. Love Is Blasphemy
8. Grand Stand
9. Sine Missione




Moonspell – White Skies

“Omega White” – jest z kolei ukłonem dla zespołów pionierów gotyckiego rocka, takich jak “Sisters of Mercy”. Można się tu też doszukać wpływów Type O’Negative.

Na tym całym albumie znajdziemy kompozycje niemal żywcem wyjęte z fali new romantic z lat ‘80 a przy tym bardzo przyjemne w słuchaniu. Warstwie muzycznej dorównuje także i liryczna, dodająca charakteru i głębi śpiewanych utworów.

Na uwagę zwraca tu utwór “New Tears Eve” napisany na cześć zmarłego wokalisty Type O’Negative. Także “Sacrificial” ze swym brzmieniem w stylu TO’N jest swoistym hołdem dla tego muzyka, jak i dla jego zespołu.

Moonspell – “Omega White”
LP, Napalm Records
2012
2781.MoonspellOmegaWhite.jpg-550x0
1. White Omega
2. White Skies
3. Fireseason
4. New Tears Eve
5. Herodisiac
6. Incantatrix
7. Sacrificial
8. A Greater Darkness


Trudno jest mi po odsłuchaniu obu albumów wskazać lepszego i gorszego. Oba mają swoje mocne strony – “Alpha Noir” jest mroczny, podchodzący miejscami pod doom. Z kolei “Omega White” jest bardziej rockowy, łagodniejszy, jednak poraża nas swoją niezwykłą głębią, tak samo jak muzyka gotycka sprzed kilkunastu lat. Obie są więcej niż dobre, jednak wyższą notę daję tej drugiej, pomimo iż na pewno rzadziej ona zagości w moim odtwarzaczu, niż mroczny bliźniaczy krążek.

Zachwyt jednak nie dorównuje odkryciu przeze mnie tego zespołu za sprawą znakomitego “Night Eternal”, chociaż nie potwierdzają tego oceny tych trzech krążków.

Moja ocena:


Album: “Alpha Noir”: 8/10

Album: “Omega White”: 8,5/10

Utwór: “ Lickanthrope”: 8,5/10

Utwór: White Skies: 7/10

blog comments powered by Disqus