Blut Aus Nord – “777 – The Desanctification”


Tak jak zapowiadali, po kilku miesiącach po wydaniu pierwszej części trylogii “777” pojawiła się jej druga część zwana “777 – The Desanctification”. Co można o niej powiedzieć?

Blut Aus Nord to w ostatnich latach fenomen na scenie black metalowej, nie bez powodu zresztą. Muzycy nie raz już udowodnili, że nie są tylko kolejną grupą grającą black metal. To absolutna czołówka wśród metalowej awangardy. Ich zagrywki gitarowe, złożoność partii muzycznych można rozpoznać już na “pierwszy słuch”.

Francuzi na “777 – The Desanctification” wprowadzają nas w ciąg dalszy podróży po nieznanym, muzyka zwarta na tym albumie pozwala na oderwanie się od rzeczywistości, słuchacz wkracza w krainę tych samych, na pozór nie pasujących do siebie dźwięków.

“The Desanctification” to dzieło które hipnotyzuje, jego złożoność jest niewiarygodna. Z początku brzmienia atakują z wszystkich stron i nie wiadomo co z czym i jak. Jednak na następne odsłuchania odkrywamy co raz to nowe aspekty, odnajdujemy to, co za pierwszym razem na umknęło. Nie sposób opisać wrażeń, jakie ta muzyka sprawia, z początku psychodeliczne, jednak wciągające jak czarna dziura.

Ta muzyka jest wprost idealna do słuchania w ciemnym zamkniętym pokoju ze słuchawkami na uszach – czujesz że odpływasz, przechodzisz w inny wymiar. Nie jest to co prawda “Memoria Vetusta II Dialogue With The Stars”, jednak porusza ona równie dogłębnie.

Blut Aus Nord – “777 – The Desanctification”
LP. Debemur Morti Productions
11.11.2011

1. Epitome VII – 08:28
2. Epitome VIII – 06:27
3. Epitome IX – 02:07
4. Epitome X – 07:22
5. Epitome XI – 06:15
6. Epitome XII – 05:57
7. Epitome XIII – 07:08

Moja ocena:

Album: 
„777 – The Desanctification”: 9/10

blog comments powered by Disqus