Blut Aus Nord – “Metamorphosis of Realistic Theories”

Długo się przymierzałem do MoRT– gdy go pierwszy raz usłyszałem, to byłem zniesmaczony. Jak Blut Aus Nord mógł wydać tak chory album? – myślałem, po czym na kilka miesięcy powędrował w kąt.

 

“The Work Which Transforms God” była jedną z tych płyt, która powodowała u mnie zdumienie, że na fali symfonicznego blacku, wzburzonej m.in. dzięki takim płytom Dimmu Borgir: “Puritanical Euphoric Misanthropia” i później “Death Cult Armageddon” jakiś zespół postanowił pójść w zupełnie innym kierunku. Francuski zespół namieszał sporo na scenie blackmetalowej. Jej następczyni, czyli “Metamorphosis of Realistic Theories”, zwana też czasem skrótowo – “MoRT” powędrowała jednak nieco innym torem.

Album ten nie przypominał niczego ze znanych mi zespołów – utwory zdawały się być napisane pod wpływem środków odurzających. Na pierwsze przesłuchanie można by stwierdzić, że mieliśmy do czynienia z kakofonią, zbiorem przypadkowo połączonych ze sobą dźwięków przy powolnym rytmie automatu perkusyjnego. Ale jest tu coś więcej, niż tylko wybijanie losowych dźwięków – towarzyszące dźwięki i schizofreniczna atmosfera nadaje niezwykły klimat. Pośród tego pozornego chaosu z trudem, ale jednak można wydobyć jakiś schemat. Nagle – olśnienie: O, tu nawet są melodie!

Przemierzając te mordercze dźwięki uświadamiamy sobie nagle, że jest to album całkiem melodyjny. Zadziwia mnie złożoność jego utworów, zróżnicowanie dźwięków i ich wielowarstwowość, która początkowo zlewa się w niejednorodną mieszaninę wszystkiego napotkanego po drodze. I tutaj okazuje się, że pośród tej zbieraniny ukazuje się jeden utwór, który odróżnia się od pozostałych – a jest to “Chapter 5”, który jest idealnym przykładem połączenia geniuszu zespołu – utwór z początku niezbyt przystępny, jednak w miarę upływu czasu “otwiera się” i wprowadza nutkę melancholii. Utwór ten przywołuje u mnie skojarzenia z agonią życia i poprzez kolejne etapy przywołuje wspomnienia z przeszłości, tuż przed nieuchronnym końcem, jaki nas czeka.

Przyznam szczerze, że to trudny i ciężki w odsłuchu album. Mimo iż nie jest zbyt techniczny, ani nie ma jakiegoś wielkiego rozmachu, jak w przypadku Arcturus i nie jest tak zachwycający, ale jest w nim coś specyficznego, niespotykanego w innych zespołach. Z pewnością nie jest to album lubiany przez wszystkich miłośników mrocznych brzmień i w dodatku budzi wiele skrajnych emocji. Bo cóż więc można począć z “MoRT”? To specyfik na pewno oryginalny, jednak skazany albo na bezapelacyjne uwielbienie, albo na wieczne potępienie wśród słuchaczy. Przyznam się, że przez długi czas byłem w tym “drugim obozie”, jednak z czasem doceniłem wartości, jakie francuzi zawarli na tym krążku, ale nie na tyle, żeby twierdzić, że jest to mój ulubiony album Blut Aus Nord.

Blut Aus Nord – “Metamorphosis of Realistic Theories”
LP, Candlelight Records
31.10.2006

ban--mort

  1. Chapter I – 06:04
  2. Chapter II – 04:44
  3. Chapter III – 05:08
  4. Chapter IV – 05:41
  5. Chapter V – 06:35
  6. Chapter VI -05:01
  7. Chapter VII – 06:38
  8. Chapter VIII – 07:19

Moja ocena:

Utwór: “Chapter V” – 7/10

Album: “Metamorphosis of Realistic Theories” – 7/10

blog comments powered by Disqus