So far awaaaaayy!

Nie jestem zbytnim fanem power metalu. Uważam, że zespoły grające muzykę tego gatunku niezbyt się od siebie różnią, a większość z nich traktuje o tym samym – mitologiczne opowieści o dzielnym rycerzu przemierzającym krainę i walczącym ze złymi smokami, czy innymi stworami. Ten wpis (rzecz jasna mocno okraszony muzyką, wszak to video blog) będzie właśnie o tym często pomijanym gatunku, przez wielu potępianym, szydzonym, ale i lubianym przez część z nich. Ja jednak skupię się na wyróżniających się kawałkach.

Dragonforce – Through The Fire And Flames

Niby nic nadzwyczajnego, zaczyna się bardzo podobnie, jak wiele podobnych tworów w tym klimacie. Sporo tu skomplikowanych riffów, oraz wyszukanej solówki od 3:21, no i sam teledysk, który nic nie wnosi do muzyki. Można wiele zarzucać Dragonforce, zwłaszcza że wymyśla skomplikowane riffy i solówki, których nie są w stanie zagrać na żywo. Ale co do wersji studyjnej, to ja na przykład wiele bym dał, żeby umieć tak grać na gitarze elektrycznej.

Pathfinder – The Lord Of Wolves

Mały polski akcent na power metalowej scenie. Jak się okazuje, w Polsce jest tylko jedna grupa z tego “mitycznego”, że tak to nazwę, gatunku. i właśnie jest to Pathfinder. Jedna jedyna, ale chyba można powiedzieć, że przekłada się to na jakość. Muzyka tego zespołu jest pomieszaniem power metalu, szeroko rozumianego metalu symfonicznego z wyraźnym wpływem muzyki filmowej, oraz z elementami gotyku i blacku. Widać też, że muzycy zadbali, żeby teledysk dorównywał epickości utworu, któremu będzie towarzyszyć – motywy filmowe widoczne na każdym kroku.

Sabaton – Uprising

Tego zespołu nie trzeba przedstawiać żadnemu Polakowi 😉 W Polsce znani głównie z tego, że napisali (co najmniej) trzy utwory o polskich żołnierzach walczących z nazistami w II wojnie światowej. Jako jeden z niewielu zespołów power metalowych, Sabaton skupił się nie na mitycznych walkach ze smokami, lecz na wojnie, która rzeczywiście się odbyła i zginęli w niej ludzie, walcząc w słusznej sprawie. Tematem tekstów jest przede wszystkim chwała tym ludziom za swoje cierpienie, nie zaś wspieranie zbrodniczych zapędów.

Avantasia – The Final Sacrifice

Power metal pomieszany z heavy metalem?… hmmm… w sumie nie takie złe połączenie.

Kamelot – March Of Mephisto

Kolejny zestaw, tym razem z akcentami gotyckimi w oprawie treści lirycznej i przedstawienia teledysku w konwencji “piękna i bestia”.

Amberian Dawn – River Of Tuoni

Czytelnicy tego video bloga (o ile w ogóle jacyś są – żart ;)) pewnie zauważyli, że już na łamach FBA pisałem krótką notkę na temat tego zespołu. Wiedzą też, że to zespół który w swoim stylu łączy dwa gatunki – metal gotycki z power metalowym zadziorem. Oczywiście pod względem wizerunkowym niezbyt się wyróżniają z tłumu. Jak to w niepisanej zasadzie zespołów gothic metalowych mających wokalistkę, to musi ona mieć włosy o krwistoczerwonym kolorze.

blog comments powered by Disqus