Abigor – “Leytmotif Luzifer”

Siedem pokus ludzkości – taki dopisek nosi nowy krążek zespołu Abigor.

 

Już po krótkim kilkunastosekundowym wstępie nasze uszy ogarnia wysokie tempo perkusji, niczym młota pneumatycznego i przytłaczająca atmosfera grozy. W dwóch pierwszych utworach przez moment zastanawiam się, czy to Dimmu Borgir z czasów euforycznej mizantropii i Emperor wymieszany z Vesanią, ale uświadamiam sobie, że to zupełnie coś nowego.

Nawet w chwilach, kiedy gitary i perkusja cichną, ani przez chwilę nie można zatracić czujności, bo to cisza, złowieszcza cisza przed burzą, jaka zaraz nadejdzie. Najbardziej wyróżnia się tu ostatni utwór “Excessus”, który można z całą pewnością wskazać jako najbardziej złożony i mający najwięcej twarzy, ze wszystkich “siedmiu pokus ludzkości”, znajdujących się na płycie. Trwa on też ponad 11 minut, najdłużej ze wszystkich.

“Leytmotif Luzifer” zaskakuje agresywnym brzmieniem, złożonością i różnorodnością formy. Otumania od samego początku i podporządkuje sobie samej, a gdy się obejrzysz, 42 minuty miną bardzo szybko. Ja sam po pierwszym przesłuchaniu nie mogłem się powstrzymać przed wciśnięciem “Repeat all” w odtwarzaczu 😉

Abigor wykonał znakomitą robotę – album po prostu miażdży. Czegoś takiego mi brakowało – bezkompromisowego, bezpośredniego blacku o bogatej, monumentalnej formie “z pazurem”. To jeden z tych albumów, który ma w sobie to coś, co sprawia, że wciąga cię na dłużej i zapominasz o otaczającym cię świecie. Najlepiej przy zgaszonym świetle, w opuszczonym zimnym zamku nocą. Ciary na plecach murowane.

Abigor – “Leytmotif Luzifer”
LP, Avantgarde Music
18.07.2014

abigor

  1. Ego – 04:38
  2. Stasis – 05:17
  3. Akrasia – 05:31
  4. Indulgence – 05:21
  5. Neglect – 04:44
  6. Compos Mentis – 05:34
  7. Excessus – 11:04

Moja ocena:

Utwór: “Ego” – 8/10

Album: “Leytmotif Luzifer” – 9/10

blog comments powered by Disqus