death metal

Hate – Anaclasis: A Haunting Gospel of Malice & Hatred

Hate – Fountains Of Blood To Reach Heaven

Na ten polski (a jakże!) zespół trafiłem już jakiś czas temu. Spodobał mi się od razu, gdyż jako iż byłem niemal oczarowany “Legionem”, drugą płytą zespołu Deicide, a kapela miała na koncie albumy brzmiące prawie tak samo jak Deicide.

Czytaj dalej

Mass Strangulation

Bloodbath – Mass Strangulation

Złotych czasów to black metal w tej chwili nie ma niestety. Wiele zespołów odeszło od tradycyjnego napierdalania i wybrało gwiazdorskie obsady i wręcz filmowe zagrywki z nieśmiałym akcentem gitarowym. Inni z kolei skierowali się w stronę bardziej hard-rockowych brzmień okraszonych dla niepoznaki, szarpaniem gitar w charakterystyczny dla black metalu sposób. To trochę wywiera na mnie pewnego rodzaju niesmak i niedosyt, który nieco mnie wkurwia. Dlatego ta notka nie będzie zawierać przecukrzonych słodzikiem i miodnych dźwięków, a nieokrzesany i niewygładzony jazgot.

Padło więc na “Mass Strangulation” zespołu Bloodbath, którego członkowie nie próżnują i w proteście przeciwko tej bezsmakowej i bezwartościowej obecnie papki, wydają albumy, których obecnie już prawie nikt nie wydaje. Brzmienia niczym nie zmącone i pełne tej agresji, jak z początków istnienia gatunku. Dodajmy do tego dosadną warstwę liryczną i mamy kandydata na dłuższe zagoszczenie na playliście pewnego serwisu wideo. Tych dźwięków aż chce się słuchać, mimo iż nazbyt skomplikowane i melodyjne to one nie są. Ale co ja tu się będe rozczulał, tak się kiedyś grało – konkretnie i na temat.