gothic metal

Born in a Burial Gown

Cradle of filth – Born in a Burial Gown

Teledysk już ma swoje lata i trochę odstaje od dzisiejszych standardów, jednak muzyka kredek sprzed lat wciąż ma w sobie to coś.

Paradise Lost – “Symbol of Life”

Paradise Lost – Perfect Mask

Paradise Lost był dla mnie swoistą zagadką. Zadziwia mnie to, że przez tyle lat swojego istnienia, zmieniał swoje brzmienie jak kameleon, czasem z lepszym, a czasem z gorszym skutkiem.

Czytaj dalej

Symbol of Life


Paradise Lost – Symbol of Life
Utwór tytułowy z albumu angielskiego zespołu Paradise Lost. Zespół na przestrzeni wielu lat ewoluował muzycznie z death/doom w szeroko rozumiany gothic metal, po drodze eksperymentując z brzmieniem. PL nazywany jest jednym z twórców gatunku.

Moonspell – “Night Eternal”


Moonspell – At Tragic Heights
Poszukiwania mrocznych brzmień zaprowadziły mnie znów w bezkresne zasoby serwisu spod nazwy zaczynającej się na literę Y, a kończącej się na literę E. Natrafiłem tam na jeden z teledysków grupy Moonspell.
Czytaj dalej

Amberian Dawn

Przyznam, że od ostatniego wpisu trochę straciłem wenę i chęć pisania na video blogu jakiś strasznie długich elaboratów, dlatego dzisiaj będzie raczej krótko.

Amberian Dawn – Field Of Serpents
Czytaj dalej

Aurora Borealis


Tears of Magdalena – Aurora Borealis
W zasadzie, gdyby nie wpis znajomego na pewnym portalu, to w tym miejscu byłaby po prostu kolejna notka odnośnie jakiegoś utworu black metalowego, lub jego symfonicznego odpowiednika. Ale wracając do tematu, utwór okazał się na tyle ciekawy, że musiałem go tu ukazać.
Czytaj dalej

Better to Reign in Hell

Cradle of Filth – Better to Reign in Hell

No i znowu kredki na blogu. Wiem, monotonia, dlatego będę się streszczać – tym razem padło na jeden z najlepszych utworów kredek spośród dotychczasowej działalności. Sam album “Damnation and a Day” brzmi agresywnie i zdecydowanie bardziej mrocznie, niż ich późniejsze dokonania, jak choćby “Nymphetamine”. Co to dużo mówić – warto przesłuchać.

Moja ocena: 9/10.

Honey and Sulpher


Cradle of Filth – Honey and Sulpher
Kontynuując cykl prezentacji ciekawych kompozycji, rozpoczęty na FBA przeszło 2 lata termu, doszliśmy do bogatej twórczości brytyjskiego zespołu Cradle of Filth. Utwór wydany w roku 2008 przez wytwórnię WMG, tak więc można zauważyć, że nie został (jak późniejsze albumy) on naruszony “magiczną ręką” ludzi od wydawnictw pokroju RoadRunner Records, którzy mają tendencję do plugawienia potencjalnie dobrych albumów, jak choćby “Insineratehymn” zespołu Deicide; dzięki czemu możemy cieszyć się agresywnymi brzmieniami.
Późniejsze dokonania, wraz ze zmianą wydawnictwa, niestety już straciły tą cechę, stając się, co prawda nieco bardziej melodyjne, ale już mniej w nich było tego nieokrzesania.

Sister Nightfall


Sirenia – Sister Nightfall

Przeglądając i słuchając przeogromnych zasobów YT znalazłem prawdziwą perełkę, wśród muzyki z pogranicza gotyckiego metalu. Ale zacznijmy od początku:

Jeden z członków zespołu Tristania, z powodu różnic w stylu muzycznym dostał czerwoną kartkę i musiał pożegnać się z dotychczasowym zespołem. Założył więc swój zespół który nazwał podobnie – Sirenia. Pomysły, których nie udało mu się przeforsować w Tristanii, mógł spokojnie przełożyć na swój neutralny grunt. Co z tego wyszło? Bardzo dobrze wykonana następczyni płyty „Beyond The Veil” Tristanii. Mimo, iż została wydana w podobnym stylu, to jednak nie można jej zarzucić bezczelnego kopiowania zagrywek.

Dużo można jednak Sirenii zarzucić – mocny debiut, przewyższający ostatnie dokonania, czy notoryczne wręcz, zmiany wokalistek często na gorsze. Jedno trzeba przyznać – Morten Veland miał wówczas wiele ciekawych pomysłów, które możemy usłyszeć i w utworze „Sister Nightfall”, jak i na całej płycie „At Sixes And Sevens”.