Metal Xmas

Pure F***ing Xmas

Zbliża się Wigilia Bożego Narodzenia i znów wszędzie przelewają się odgrzewane kotlety tych samych kolęd, które dla popowych wykonawców to towar niemalże kategorii “muszę to nagrać, inaczej żaden ze mnie artysta”. Aż się chce wymiotować.

Jak już kiedyś wspominałem, nie ciepię takich wariacji, dlatego też staram się szukać co roku czegoś alternatywnego.

W niniejszej notce zamieszczam kilka propozycji muzycznych na nadchodzące święta.

Czytaj dalej

Xmas po raz wtóry

No i znowu ten czas zleciał i mamy Wigilię i Święta Bożego Narodzenia. Dlatego zgodnie z niepisaną tradycją, postanowiłem poszukać utworów “świątecznych” w innym brzmieniu, niż uznane za popularne.  Oto moje propozycje:


AC/DC- Mistress for Christmas

Czytaj dalej

Metal Christmas

Jak co roku, gdy za parę dni Boże Narodzenie, zaczyna się klasyczna mordenga dyskografią wszelakich utworów znanych artystów, będąca kolejną wariacją wcześniej wydanych utworów, w których choć raz pada słowo „Christmas”, „Tree”,  czy „Winter”.
Średnio przepadam za stukrotnym powtarzaniem w kółko „Last Christmas” i ” All I Want for Christmas Is You”. Szczerze mówiąc już parę lat temu obrzydło mi to wszystko i stwierdziłem, że lepiej jest poszukać czegoś alternatywnego.
W niniejszej notce zamieszczam kilka propozycji muzycznych na nadchodzące święta.


Erlösung – Slay Ride (Jingle Bells Black Metal Christmas)
Czytaj dalej

Christmas Eve/Sarajevo

Jeszcze taki jeden utwór wypatrzyłem. Oryginalnie we wstępie znajduje się monolog, który opowiada pewną historię. Według niej, w ogarniętym wojną Sarajewie codzień pojawiał się wiolonczelista, który grał zapomniane kolędy. Swym zachowaniem chciał przypomnieć ludziom o tym jaki to czas i żeby zaprzestali walki.

Savantage & Trans-Siberian Orchestra – Christmas Eve/ Sarajevo

The First (heavy metal) Noel

No i niedługo święta. Nienawidzę typowych świątecznych koszmarów muzycznych wałkowanych co roku w tym okresie, jak choćby – „Last Christmas” czy inne tego typu „pieprzoty”. Czasy ciężkie dla obcujących na co dzień w zupełnie innych klimatach. Tradycyjnie jednak postanowiłem powęszyć w sieci i znalazłem swego rodzaju alternatywę, która z powodzeniem mogłaby pojawić się w sklepach i stacjach radiowych jako utwory bardziej przez takie osoby pożądane.

Co by tu gada. Tylko nie zraźcie się nużącym początkiem, który zmienia się po paru nutach w metalowe brzmienie.

Orion’s Reign – The First (heavy metal) Noel: